Zakon RAM – mądrość, filozofia, literatura

Lipiec 1, 2008

Coelho o Internecie

Filed under: Paulo Coelho - wywiady — zakonram @ 9:25 am
Tags: ,

Empik.com: Zanim pana najnowsza książka Weronika postanawia umrzeć ukazała się w wersji papierowej, fragmenty powieści można już było przeczytać w Internecie na pana stronie. Skąd zainteresowanie tym medium?

Paulo Coelho: Naprawdę wierzę, że Internet spowodował prawdziwą rewolucję w pisarstwie. Niektórzy ludzie mówią, że Internet odciągnie czytelników od książek, ale to nieprawda. Ja uważam, że dzięki Internetowi wszyscy piszemy i czytamy więcej. Stąd kilka decyzji, które powziąłem na temat mojej współpracy z firmami internetowymi. Na przykład w Rosji trudno przeczytać moją książkę po rosyjsku, mam wiele problemów z tamtejszymi wydawcami i dystrybutorami, więc nie mogę dotrzeć do moich czytelników. A ponieważ w Internecie problem dystrybucji praktycznie nie istnieje, pozwoliłem wydawcom rosyjskim na to, aby wpisali po prostu moje książki za darmo w Internet, żeby wszyscy mogli je przeczytać. Zresztą dzieje się podobnie ze wszystkimi moimi książkami na całym świecie. Zwykle pozwalam opublikować w Internecie kilka rozdziałów, jakiś fragment mojej powieści tak, aby czytelnicy przekonali się, czy ta książka ich interesuje, czy chcą ją przeczytać. W ten sposób mogą się z nią zapoznać zanim ją kupią. Ale oczywiście przede wszystkim to jest źródło informacji o mnie: o tym, co robię, kim jestem, jak wyglądało moje życie, aby wszyscy czytelnicy mogli się zorientować, z kim mają do czynienia. Rozmawiałem dzisiaj z moimi polskimi wydawczyniami, które powiedziały, że moja strona internetowa w Polsce jest bardzo popularna, wiele osób wchodzi na nią, wielu ludzi interesuje się tym, co robię, właśnie poprzez Internet. To znaczy, że ten kraj jest już bardzo z Internetem zżyty. To zresztą ciekawe, bo we Francji na przykład można znaleźć 10 razy więcej moich książek  w księgarniach. Wydawałoby się, że w związku z tym Internet we Francji będzie o wiele bardziej popularny jeśli chodzi o czytanie moich książek, ale dzieje się zupełnie odwrotnie. To w Polsce właśnie na stronach internetowych o wiele więcej można się o mnie dowiedzieć i znacznie więcej ludzi wykazuje zainteresowanie moją stroną niż na przykład we Francji.

Internet po prostu stał się już systemem: fragment książki jest publikowany za darmo albo za niewielkie pieniądze w Internecie. Chcę, aby tak dalej się działo. To oczywiście nie zmieni faktu, że książki trzeba po prostu czytać i nie zmieni formuły książki jako takiej, ale myślę, że to bardzo demokratyzuje czytelnictwo, sprawia, że nie zależy już ono od pieniędzy.

Empik.com: Czy bardzo poszerzył się krąg pańskich przyjaciół dzięki Internetowi? Czy zawarł pan za pośrednictwem Sieci wiele ważnych dla pana znajomości?

Paulo Coelho: Bardzo wiele. Myślę, że o ile nie znam swojego sąsiada z siódmego piętra bloku, w którym żyję, ale znam ludzi, którzy mieszkają rozrzuceni po całym świecie właśnie dzięki Internetowi. Po prostu ludzie stają się sobie bliżsi dzięki niemu. Mówi się, że przyjaźń przez Internet to przyjaźń wirtualna, nieprawdziwa. To zupełna nieprawda. Bardzo często, gdy wyruszam gdzieś w podróż, wysyłam moim czytelnikom wiadomość przez Internet – wtedy i wtedy będę tam i tam. I wtedy możemy się już fizycznie spotkać. Jechałem kiedyś do Islandii na 10 dni, na urlop i wysłałem moim czytelnikom informację o tym, że będę chciał się tam pojawić. Dzięki temu mogłem zobaczyć taką Islandię, jakiej bym nigdy w życiu nie mógł obejrzeć, gdybym ją zwiedzał jako zwykły turysta. Moi czytelnicy po prostu mi ją pokazali.

Dostaję około 300 e-maili dziennie i to jest natychmiastowa zwrotna informacja od czytelników na temat tego, co myślą o moich książkach. Nie mówiąc już oczywiście o tym, że mogę im odpowiedzieć, mogę wejść z nimi w dialog. Dla mnie to medium jest absolutnie fascynujące.

Empik.com: Czy w takim razie pańscy czytelnicy wywierają za pośrednictwem Internetu jakiś wpływ na kształt pańskich utworów?

Paulo Coelho: Aż tak fajnie nie jest, to już się dzieje wtedy, gdy moje książki są opublikowane. Proszę mnie dobrze zrozumieć – nie chodzi o ingerencję w moją twórczość pisarską. Chodzi raczej o wymianę poglądów, pomysłów na życie i idei, w które wierzymy. O taką dyskusję ogólnoludzką. Natomiast nie mają moi czytelnicy wpływu na to, czy i w jaki sposób piszę.

Magdalena Walusiak

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.